
Na teren posiadłości weszliśmy przez główną zabytkową bramę.
Zostaliśmy powitani przez obecnych gospodarzy i rozpoczęliśmy zwiedzanie od loggi północnej.
Historia Pałacu zaczyna się od Rudolfa Kindlera, który nabył majątek 307 hektarów z folwarkami, młynami, destylarnią, karczmą i okolicznymi wioskami za 62 tysiące 500 rubli w 1873 roku. Rudolf Kindler był największym w królestwie Polskim producentem tkanin wełnianych i półwełnianych.
Wiejskie życie cenił sobie syn Rudolfa Oskar, urodzony w Pabianicach, kształcony w Rydze, Lipsku i Hamburgu. Został inżynierem. Szykowany do roli zarządcy fabryki. Od młodych lat był już jednym z jej dyrektorów.
W 1889 roku Oskar Kindler kupił od ojca Widzew, płacąc 100 tysięcy rubli.
Miał plany budowy pałacu. Będąc pod urokiem architektury i otoczenia zamków nad Loarą, które oglądał we Francji, sam naszkicował kontury pałacu w stylu neorenesansowym, o jakim marzył. Swoje plany musiał odłożyć na kilka lat ze względu na nagłą śmierć ojca. Musiał zająć się prowadzeniem rodzinnej fabryki.
Dopiero w 1897 roku kazał zburzyć stary drewniany dwór w Widzewie. Projekt architektoniczny wykonał wybitny architekt ze Stuttgartu Juliusz Adolf Jung (specjalista od wznoszenia budowli architektury francuskiej).
Pałac założony na planie prostokąta. Główne wejście – na północ. We frontowej elewacji umieścił kolumnową loggię z wejściem. Loggię tylną poprzedzał taras.

Całość otaczał park ze 100-letnimi drzewami, fontannami i oranżerią (palmy, smokowce, drzewka pomarańczowe, figowce i storczyki). Były też korty tenisowe. Oskar Kindler nie skąpił na pierwszorzędnych materiałach budowlanych i wystroju wnętrz. Cegły sprowadzono z Wielkopolski, marmur z Włoch , żyrandole i kinkiety wykonywała firma z Wiednia, kominki to dzieło pruskich mistrzów. Na złocenie i sztukaterię „poszło” ponad 0,5 kg złota! Pałac miał kosztować nieco ponad 97 tysięcy rubli, ale drogie wyposażenie spowodowało, że rachunki zamknęły się kwotą 122 tysięcy rubli . Pałac oddano do użytku późną jesienią 1898 r. Oskar Kindler miał 2 córki i syna. Ich wychowywaniem zajmowała się żona Stefania.
Starsza córka Helena wyszła za Jana Hersego, kupca z Warszawy, udziałowca słynnej firmy „Dom Mód Bogusława Herse”. Młodsza córka Zofia wyszła za doktora chemii Emiliana Lotha absolwenta politechniki w Zurichu i uniwersytetu w Lozannie. Oskar Kindler zatrudnił zięcia w swojej pabianickiej fabryce na stanowisku dyrektora zarządzającego. W Łodzi Loth prowadził salon sprzedaży Fiata. Emilian był niezwykle utalentowanym: komponował, grał na wiolonczeli, znał 6 języków.
Jedyny syn Oskara Kindlera – Stefan był młodzieńcem porywczym i konfliktowym. Cóż? – był utracjuszem. Namiętnie jeździł konno lub motocyklem. Majątek, który kupił mu ojciec doprowadził do upadku.

Z wizytą do Kindlerów wybrali się z nami również państwo Jadwiga i Krzysztof Sztajerowie (absolwenci naszej szkoły i obecnie jej pracownicy ).
Pani Jadwiga wspominała o funkcji internatu w pałacu. Jako uczennica mieszkała tam w latach 1975-1977. Potem internat został przeniesiony do obecnego budynku.
Na piętrze pałacu w 1 klasie mieszkało 25 dziewczyn w jednej ogromnej sali złoconej. Ciepła woda była raz w tygodniu w łaźni w podziemiach pałacu.
Sprzątanie korytarzy odbywało się raz w tygodniu, a generalnie wiórkowanie parkietów – raz w miesiącu. Na piętrze były 3 ubikacje i 3 umywalki. Wyjazdowa niedziela – raz w miesiącu.
Pan Krzysztof Sztajer wspomniał swoje lata w szkole 1972-77 i w internacie w „pałacyku”. W jego wspomnieniach był również fakt mieszkania w raz z rodzicami (pracownikami szkoły) w latach 1957-69 w Pałacu na samej górze. Mieściły się tam mieszkania nauczycieli i pracowników. Państwo Jadwiga i Krzysztof Sztajerowie pobrali się w 1980 roku i zamieszkali w Pałacu już jako pracownicy gospodarstwa szkolnego. Wspominali z rozrzewnieniem czas mieszkania w olbrzymim 80 m2 pomieszczeniu. Pan Krzysztof z humorem opowiadał, jak wieszał firanki w oknach pomieszczenia o wysokości 4,25 m . We wspomnieniach ze wzruszeniem mówili, że pierwszym ich meblem na tych 80 m2 był 2-osobowy fotel.
Ta żywa lekcja historii najnowszej opowiadana przez państwa Sztajerów – absolwentów Widzewa – wszystkich poruszyła i zachwyciła.
Historię Pałacu Kindlerów opracowali uczniowie: Krystian Korpas, Hubert Zasada, Patryk Serafin oraz Marcin Popek i Filip Kwiatkowski na podstawie publikacji pana Romana Kubiaka „Między Nerem a Dobrzynką” Fotografie wykonał Sebastian Najder


